Siedzę właśnie w domu, oczekując na jutrzejszy dzień, a w międzyczasie, w Warszawie odbywa się Orange Warsaw Festival. Sam zestaw wykonawców niczego sobie, ale najbardziej zaciekawił mnie występ Edyty Bartosiewicz, pierwszy większy koncert po latach nieobecności. Mówi się o niej – diva polskiego rocka i rzeczywiście coś w tym jest.
Osobiście uważam ją za najbardziej charyzmatyczną wokalistkę na polskiej scenie, z hipnotyzującym głosem i niesamowitym wyczuciem. Ze swoimi tekstami jest tak blisko nas, blisko ludzi, że aż dziw bierze, że zniknęła na tyle lat. We mnie powstał tak dziki głód jej nowych kawałków, że jestem sobą zaskoczony. Chyba pierwszy raz w życiu tak bardzo źle czuję się, że nie jestem tam, pod sceną, by zobaczyć i posłuchać tego, czym Edyta raczy publikę.
W samej Edycie oprócz jej talentu, przekonuje mnie skromność przy jednoczesnym zdrowym podejściu do własnej wartości, taki szczery zachwyt talentami większych od siebie, ta pokora, ta zwyczajność, która… jest wyjątkowa. Czas pokaże, co wyjdzie z jej powrotu, ale myślę, że będzie naprawdę dobrze, dojrzalej i ciekawiej niż dotychczas. Nowa płyta pt „Tam dokąd zmierzasz” wychodzi na jesień. Chętnie kupię swój egzemplarz i… zaproszę Edytę na koncert do Krakowa
Na koniec polecam wywiad z Edytą przeprowadzony przez Piotra Metza: http://orangewarsawfestival.tvn.pl/

Przeglądam listę dealerów i mam swoje typy, ale może macie różne doświadczenia, z których mógłbym skorzystać. Interesuje mnie wersja LT, ponieważ 3D nie będzie potrzebne w pierwszej fazie.



„Wyrok” doktora zabrzmiał złowrogo: Wszystkie współczynniki cholesterolowe ma Pan albo za niskie, albo za wysokie, dlatego przechodzi Pan od dziś na dietę.