Kolejny koncert The Billa w Zaścianku odbył się 25.06.2010, w piątek. To ostatni koncert biletowany w sezonie. Ostatnim razem (zdaje się na jesień 2009) było bardzo dużo osób i kociołek na środku klubu, ale teraz – połowa mniej… Trudno – taki czas – koniec roku szkolnego dla młodzieży, dla studentów czas sesji, a starzy punkowcy pewnie zbierają na wino, więc pewnie to wszystko razem wzięte złożyło się na gorszą frekwencję. Co do samego koncertu – jak zwykle – na poziomie i za to szanuję chłopaków, że mimo tylu lat na scenie potrafią świetnie zagrać, choć ktoś złośliwy mógłby powiedzieć – to przecież tylko punk’n'roll. Kefir świetnie się trzyma i wokalnie, i instrumentalnie. Po koncercie udało nam się zamienić parę słów i z tego, co mówił The Bill nie zawita do Krakowa tak szybko, jakby się można było spodziewać. Jesień 2010 na pewno odpada, więc spragnieni fani poczekają najwcześniej do wiosny 2011. Z ciekawostek: prawdopodobnie w przyszłym roku pojawi się nowy materiał! Pomysły, pierwsze teksty i melodie na nową płytę już są, zatem pozostaje tylko cierpliwie czekać na kolejny szał pod sceną i krążek. Jak The Bill odnajdzie się w „nowożytnych” czasach? Sam jestem ciekaw
PS
The Bill to kapela, która gra już ładne 20 kilka lat, a wczoraj średnią wieku było 16,5
Czy to oznacza, że punk się odradza?
Podobne wpisy:
