Nie, nie jestem słoniem. Mój znak zodiaku to lew, król zwierząt. To, że żyjemy w dżungli raczej nowością nie jest, a już być w niej mądrym, rozsądnym i zapobiegliwym królem jest bardzo trudno. Jednak nawet król chodzi do wucetu piechotą, bo potrzebuje się wypróżnić. Mówiąc ogólnie – każdy z nas powinien mieć przyjaciela. READ MORE »
Co to jest przyjaźń?
EvoLve, Moskit Blog i Unixstorm
Od jakiegoś czasu eksperymentuję z różnymi stylami dla mojego bloga i z tych zabaw nic mi za bardzo nie wychodziło. A to za jaskrawy, a to za małe literki, a to za mało kompatybilny, nieciekawy, bla, bla, bla.
Na razie moich poszukiwań lepszego nastąpił kres
READ MORE »
No to będę miał swój band – MALOVAT
Nie lubię łańcuszków. Naprawdę nienawidzę. Uważam je za stratę czasu i debilizm, a tych, którzy się w nie bawią, chętnie skrępowałbym i poddawał torturom łaskotania. Ale tym razem ofiarą padłem także ja… READ MORE »
Wszyscy jesteśmy snobami
„Typowego snoba cechuje gadatliwość” - tak zaczyna się całkiem ciekawy artykuł Janiny Katz-Hewetson. I dużo w tym prawdy, tylko pytanie, kto aktualnie nie lubi być gadatliwy na… fejsie, nkach i innych społecznościówkach. Przejrzałem internet w poszukiwaniu definicji snoba i znalazłem na Onet.WIEM, w Słowniku Kopalińskiego oraz w Wikisłowniku. Biorąc pod uwagę to, co wyczytałem w liście Janiny oraz te definicje doszedłem do wniosku, że aktualnie wszyscy jesteśmy snobami!
I co, urażeni się czujecie? Nie musicie mi dziękować, przecież aktualny świat od nas wymaga, więc stajemy tylko na wysokości zadania. Staramy się być tymi, którymi na co dzień nie jesteśmy, miarą inteligencji jest dla nas to, ile „komuś pojechaliśmy”, naszymi ideałami kobiety i mężczyzny są Doda i Wojewódzki, a rzeczą najważniejszą jest kasa (oczywiście zarabiana w wielkich ilościach zaraz po studiach, bo dziś każdy idzie na studiach i jest mega-wykształcony). READ MORE »
Muzyczne zaległości
Grzebię się w przeszłości muzycznej. Pomyślałem sobie, słuchając kolejnego „nowatorskiego podejścia do muzyki”, że gdzieś już to słyszałem… Zaraz, zaraz… Tak! To był zespół z… 1978 roku! I to mnie załamuje.
Idąc po rozum do głowy – skoro nie mogę aktualnie znaleźć niczego nowego, co nie będzie odwołaniem do przeszłości, to muszę się za tę przeszłość wziąć porządnie jeszcze raz. I jeszcze raz. I jeszcze raz. READ MORE »








